wsp

Eksperci krytykują rządowe zmiany w OFE

Data: 2011-02-09

Członek RPP Jerzy Hausner, prezes IGTE Ewa Lewicka-Banaszak oraz prof. Marek Góra opowiedzieli się przeciwko propozycjom rządu odnośnie zmian w OFE podczas V Forum Finansowego z dnia 9.02.2011 roku.



 

Prezes Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych (IGTE) Ewa Lewicka-Banaszak podkreśliła podczas V Forum Finansowego, że "obniżenie składki do OFE zmniejsza dywersyfikację systemu emerytalnego, a więc narusza jego bezpieczeństwo". Lewicka-Banaszak zauważyła, iż rząd próbuje udowodnić, że waloryzacja kont w ZUS będzie korzystniejsza niż stopy zwrotu uzyskiwane przez OFE. Dodała, że obliczenia rządu są obarczone "bardzo poważną wadą". Jak zaznaczyła, w symulacjach rządowych wzrost PKB w Polsce w 2040 r. wyniesie ok. 2,3 proc., podczas gdy Komisja Europejska szacuje 0,3 proc. "Różnica jest dramatycznie wielka. Jeśli ma ona wpływ na wynik symulacji, jest to największe +pokrętło+, jakiego można użyć przy prezentowaniu korzyści dla klienta, wynikających z przeniesienia składki z jednego miejsca do drugiego". Według prezes IGTE bezpieczeństwo systemu emerytalnego jest zagrożone.

 

Według Hausnera kompromis w sprawie OFE jest możliwy, ale on sam popiera opinię Leszka Balcerowicza na ten temat. Były prezes NBP uważa, że projekt rządu nie jest dobry, ponieważ demontuje on system. Zdaniem Hausnera, pełnomocnika rządu ds. reformy systemu zabezpieczenia społecznego z 1997 roku, proponowane zmiany w OFE to przede wszystkim "próba utrzymania bazy społecznej i materialnej".

"W istocie rzeczy chodzi o to, by zostało tak jak jest. Aby istniał odrębny system finansowy dla ludności rolniczej, żeby istniał KRUS. Aby ludność ta miała tak jak teraz ubezpieczenia zdrowotnie, choć nie płaci składek" - powiedział Hausner. "Państwo, które uzależnia materialnie obywateli od siebie, podkopuje swoje demokratyczne fundamenty, a ci, którzy to robią, otwierają drogę do rządów autorytarnych" - dodał.

 

Prof. Marek Góra, dyrektor biura pełnomocnika rządu ds. reformy zabezpieczenia społecznego w 1997 roku, przekazał dziennikarzom, że OFE to składowa systemu emerytalnego i "na pewno nie należy zmieniać proporcji przepływu składki". Dodał również, że ważne jest, aby system emerytalny był wolny od gry politycznej, by mógł przez dziesięciolecia dobrze służyć Polakom.

 

Zgodnie z rządowym projektem zamiast 7,3 proc. składki, do Otwartych Funduszy Emerytalnych ma trafiać 2,3 proc., zaś pozostałe 5 proc. będzie księgowane na kontach osobistych utworzonych w ZUS. Rząd chce w ten sposób zmniejszyć przyrost długu publicznego i deficytu.